środa, 6 sierpnia 2008
Mądry Word, mądry
Piszę łacińskie dicens, a Word mnie poprawia i pisze: Dickens. Pytanie, skąd Word wie, że Dickens był artystą słowa, którego naturą jest wymawianie (dicens)?
wtorek, 5 sierpnia 2008
Plany -- c.d.
Udało mi się zrealizować pierwszy punkt planu na dziś.
Otóż po trzech godzinach wytężonych wysiłków zorientowałem się, że w tym punkcie nic nie powinienem robić!
Otóż po trzech godzinach wytężonych wysiłków zorientowałem się, że w tym punkcie nic nie powinienem robić!
poniedziałek, 4 sierpnia 2008
Plany
Na jutro planuję to, co planowałem na dzisiaj.
Ale dzisiaj mi nie wyszło. I jakoś pourlopowo nie bardzo się chciało... Więc może jutro?
Ale dzisiaj mi nie wyszło. I jakoś pourlopowo nie bardzo się chciało... Więc może jutro?
niedziela, 3 sierpnia 2008
Promocje
Czytam sobie promocję: "Jedź do Pekinu bez wysiłku, bez treningów! Wyjazd na olimpiadę możesz wygrać płacąc kartą ..."
Bardzo dobra inicjatywa. Może tak zgodnie z duchem czasu wprowadzić nową dyscyplinę olimpijską -- zakupy kartą. Medal olimpijski losuje się wśród tych, którzy kupowali kartą. Prawdopodobieństwo uzależnione jest od kwoty, ale tylko to -- losowanie sprawia, że w gruncie rzeczy każdy może wygrać.
Albo jeszcze lepiej -- do wygrywających w różnych zawodać dodawać, na losowe miejsca, kupujących kartą? Na przykład w pływaniu. Na 400 metrów stylem dowolnym. Pierwsze miejsce -- wynik w sekundach; drugie -- wylosowane wśród kupujących; trzecie w sekundach, a czwarte i piąte wylosowane... Czy nie byłoby to świetne zagranie marketingowe?
Bardzo dobra inicjatywa. Może tak zgodnie z duchem czasu wprowadzić nową dyscyplinę olimpijską -- zakupy kartą. Medal olimpijski losuje się wśród tych, którzy kupowali kartą. Prawdopodobieństwo uzależnione jest od kwoty, ale tylko to -- losowanie sprawia, że w gruncie rzeczy każdy może wygrać.
Albo jeszcze lepiej -- do wygrywających w różnych zawodać dodawać, na losowe miejsca, kupujących kartą? Na przykład w pływaniu. Na 400 metrów stylem dowolnym. Pierwsze miejsce -- wynik w sekundach; drugie -- wylosowane wśród kupujących; trzecie w sekundach, a czwarte i piąte wylosowane... Czy nie byłoby to świetne zagranie marketingowe?
Dezinformacja
sobota, 2 sierpnia 2008
piątek, 1 sierpnia 2008
Operacja bezgotówkowa
Poszedłem do banku zlikwidować konto i przelać wszystkie pieniądze na inne. A co? Nie można? Można!
Operacja wyglądała tak:
1) Odnalezienie konta przez sympatyczną i ładną panią z banku.
2) Wypłacenie pieniędzy z konta przez sympatyczną i ładną panią z banku -- czyli uzbieranie całej kwoty jaka była na likwidowanym koncie przed nią w postaci gotówkowej (mogłem swoje pieniądze zobaczyć przez szybkę).
3) Utworzenie nowego konta przez sympatyczną i... no sami wiecie, co się będę powtarzał.
4) Wpłacenie pieniędzy do kasy. To znaczy, że pani (sympatyczna i...) w banku przeliczyła pieniądze (które sama przed chwilą 'wypłaciła', czyli położyła przed sobą), wklepała kwotę do komputera i wszystkie pieniądze odłożyła na miejsce -- setki z setkami, dwudziestki z dwudziestkami, piatki z piątkami.
Czas trwania operacji -- ok. 30 minut. Miny czekających w kolejce za mną -- bezcenne.
Operacja wyglądała tak:
1) Odnalezienie konta przez sympatyczną i ładną panią z banku.
2) Wypłacenie pieniędzy z konta przez sympatyczną i ładną panią z banku -- czyli uzbieranie całej kwoty jaka była na likwidowanym koncie przed nią w postaci gotówkowej (mogłem swoje pieniądze zobaczyć przez szybkę).
3) Utworzenie nowego konta przez sympatyczną i... no sami wiecie, co się będę powtarzał.
4) Wpłacenie pieniędzy do kasy. To znaczy, że pani (sympatyczna i...) w banku przeliczyła pieniądze (które sama przed chwilą 'wypłaciła', czyli położyła przed sobą), wklepała kwotę do komputera i wszystkie pieniądze odłożyła na miejsce -- setki z setkami, dwudziestki z dwudziestkami, piatki z piątkami.
Czas trwania operacji -- ok. 30 minut. Miny czekających w kolejce za mną -- bezcenne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
