niedziela, 12 października 2008

Etapy?





sobota, 11 października 2008

Romantyka

Wracam z koncertu. Noc. Księżyc błyszczy na niebie w wianku wacików z chmur. Para przytulona do siebie, całuje się, on jej coś szepcze do uszka. Nie chcę przeszkadzać -- miłość jest w końcu święta -- ale zasłaniają mi rozkład jazdy, więc najdelikatniej i najdyskretniej jak mogę nachylam się nad nimi. I słyszę, jaką serenadę śpiewa on jej w tej nocy:
-- Amica Wronki, k..wy i skowronki.
Ech... romantyk...

piątek, 10 października 2008

Biję się w piersi

Według moich obliczeń na koniec miesiąca wydam 200 zł więcej niż posiadam. Żyję więc ponad stan, prawie jak amerykańscy bankierzy. I już raczej nikogo nie nabiorę na emisję udziałów w szansach na domknięcie budżetu...

No i spadają moje akcje u samego siebie...

czwartek, 9 października 2008

Podryw...

Siedzę sobie w pociągu. Wsiada pani. Za nią rozlega się z wejścia krzyk:
-- Da się pani poderwać?!
Pani odkrzykuje:
-- Nie!!!

środa, 8 października 2008

Lew w ruchu drogowym

Stoję sobie na światłach, na skrzyżowaniu, a z przeciwka, mimo czerwonego światła przechodzi mężczyzna. Pod prawą pachą pluszowy lew; w lewej dłoni papieros; sama dłoń wzniesiona do zatrzymania przejeżdżających (na zielonym świetle) samochodów. Kierowca zatrzymuje się, by nie potrącić mężczyzny, ale nie po to by go przepuścić; ten zaś dostrzega subtelną różnicę w manewrze kierowcy i mówi:
-- No, co! Lwa mam!

wtorek, 7 października 2008

Hasło

Tak sobie czytam, kto się na Rawlesa powołuje... Tak jakby ktoś wezwał:
"Czytelnicy Rawlesa wszystkich krajów, dzielcie się!"

Płeć lirniczki

K: Czy to jest kobieta?
I: Hm... Tak... bardzo młoda, ale kobieta.
P: O czym wy mówicie?
K: O biuście.
Ech... niektórzy to mają robotę...