poniedziałek, 11 maja 2009

Linie lotnicze



PS.
Ale zdjęcie mnie bardziej inspiruje. Bo na jakiej wysokości leci samolot? Powinienem to ustalić przez najbliższy weekend (zadanie jest niby proste, skoro widać, że to WizzAir, a aparat mam i mogę go używać -- ale właśnie, chcę sprawdzić jaka jest relacja między linijką położoną w odległości metra od aparatu przy najwięszym powiększeniu, a pikselami; i jakoś nie chcę wcześniej niż w weekend zgrywać zdjęć).

niedziela, 10 maja 2009

Kogut domowy

Szkoda, że nie mam więcej. Otóż ten kogut nie siedział sobie od tak na ławce w parku. Nie! On był na spacerze, ze swoją panią!

piątek, 8 maja 2009

PIS

-- I kto stawia kropkę nad i? No kto? PIS proszę państwa!!!
Patrzymy po sobie zdziwieni, co ma PIS do chorób zawodowych...
-- Państwowa Inspekcja Sanitarna!

czwartek, 7 maja 2009

Boję się o Kubicę...

I jego formę w Barcelonie.
Bo czytam na stronach internetowych BMW Sauber F1 Team, że Miasto Barcelona (około 1,8 mln mieszkańców) to śródziemnomorski port na północnym zachodzie Hiszpanii [...].

No bo jak ma mieć dobrą formę, jeśli nowy bolid dowiozą na północny zachód Hiszpanii?

Literatura dziecięca -- c.d.

Znajoma rozważa zakup Opowieści tysiąca i jednej nocy dla syna. Zastanawia się jednak, czy to dla dzieci. Biorę więc z półki swój wybór i czytam fragment, jak to król zraniony zdradą żony z czarnym niewolnikiem życzył sobie co noc do łóżka nową dziewicę, którą z nastaniem ranka zabijano. I tak przez trzy lata, aż dziewic zabrakło, bo albo zabito je nad rankiem, albo z miasta uciekły.
Koleżanka: Trzy lata? To będzie tysiąc... Ponad tysiąc.
Kolega: Tysiąc? Ale nie każdej nocy!?
Zerkam i czytam: Każdej nocy...

wtorek, 5 maja 2009

Literatura dziecięca

No, to już wiem dlaczego dorośli czytają tak mało Bibli...

piątek, 1 maja 2009

Starsi państwo dwoje

Idę sobie parkiem. Przede mną idzie starsza pani. Obok starszy pan (oboje tak po siedzemdziesiątce) opala się w samych slipkach. Pani zaczyna z nim rozmawiać -- początku nie słyszę, ale że idę szybciej i chcę wyprzedzić, dociera do mnie, że wcześniej się nie znali. Pani:
-- Ale jak tak można. Młodzi to jeszcze rozumiem, ale stary człowiek i wylegiwać się w parku?! To jest nieestetyczne! To jest obrzydliwe!