wtorek, 13 października 2009

Wpadka (własna, prywatna, ups...)

PAK: Dzwonię bo jest 10:20 a studentów jeszcze nie ma, kwadrans akademicki minął z okładem... Mam ich szukać?... Że co? Że zajęcia miały być o 8:30???

poniedziałek, 12 października 2009

Szalony naukowiec

-- ... z laserem i do miażdżenia samochodów. Każdy szalony naukowiec ma jakąś maszynę siejącą zniszczenie.
Wpadam na opowiadającego tak przy kawie M. i coś mnie korci:
-- Prawdziwie szalony naukowiec zrobiłby maszynę, która robi coś dobrego. Na przykład maszynę do wręczania kwiatów.
-- Albo wielką maszynę do podlewania trawników!

Zrozumieć kobiety

-- Ech, kobiety, k...
-- My nie rozumiemy ich, a one nas... W tym problem... Na przykład narzeka, że mam mało pieniędzy, ale gdy idę sobie dorobić, to znowu narzeka, że nie ma mnie w domu... k...
-- Wiesz co? Sklonuj się!

czwartek, 8 października 2009

Magia i plucie

-- Tam nie ma żadnej magii, to tylko algorytm wypluwa logarytmy...

Inżynierski przykład i jego konsekwencje

-- Każdy z tych pokoi generuje koty.

sobota, 3 października 2009

Chlasnąć, albo kulturalne przeprosiny

Wyprzedzam rodzinę (babcia, mama, wnuczka) idącą chodnikiem. I słyszę:
Mama: -- Myśmy cały chodnik zastawiły... Nikt nie może przejść...
Babcia: -- Tutaj mało kto chodzi. A jak już będzie chciał przejść, to nas chlaśnie w głowę i ustąpimy mu miejsca.

czwartek, 1 października 2009

Młodzież...

-- Młodzież ostatnio przyjmują [PAK: na członków rzeczywistych PAN] -- 60, 70 lat! W ostatnim roku tylko trzech umarło!
(Opowieść profesora, choć z drugiej ręki.)