-- ... muzykolog, autor programów, recenzji, krytyk... czym się pan jeszcze zajmuje?
-- Jestem posiadaczem posiadłości w górach.
---
(Nie pamiętam, czy na pewno była to 'posiadłość', czy 'domek', albo 'działka'. Głowy za to nie daję. Ale z całego przedkoncertowego wprowadzenia, którego pilnie słuchałem, to właśnie owa posiadłość wywołała najwieksze zainteresowanie słuchaczy. Dopytywali gdzie i jaka...)
piątek, 6 listopada 2009
środa, 4 listopada 2009
Ciężko jest nie mieć psa
Ale akurat pies w domu to jest wspanialy pomysl, bardzo ciezko jest nie miec psa.
(Z mejla znajomej, nałogowej posiadaczki psów.)
(Z mejla znajomej, nałogowej posiadaczki psów.)
poniedziałek, 2 listopada 2009
TOMT w GOM
Prosimy Pana/Panią o wymienienie nazw konkretnych wydarzeń artystycznych w sektorze TOMT w GOM o renomie krajowej/międzynarodowej.
(Z ankiety, którą dostałem do wypełnienia. Ech... po co ja rano na dyrektora wpadałem?)
(Z ankiety, którą dostałem do wypełnienia. Ech... po co ja rano na dyrektora wpadałem?)
piątek, 30 października 2009
Jak pociągi dwa, z miasta B do miasta A
[...]lecz O-Yumi nagle krzyknęła:
-- Nie! Stój! -- i wyciągnęła ręce.
Runęli ku sobie błyskawicznie i nieodwracalnie, niby dwa zderzające się pociągi, fatalnym trafem jadące po jednym torze. Dalej -- wiadomo: druzgot, słup dymu i płomieni, wszystko leci ku niebu i jeden tylko Bóg wie, kto zginie, a kto ocaleje z tych bachanalii ognia.
Borys Akunin Diamentowa karoca 2*, tłum. Jan Gondowicz, Świat Książki 2005
--
*) Tłumaczę, że nie sequel, choć w sumie z serii o Eraście Pietrowiczu Fandorinie, tylko autor dwa ostatnie tomiki z sobą powiązał (tytułem i Japonią) i podzielił (czasem, okładkami, krańcami (o)powieści).
-- Nie! Stój! -- i wyciągnęła ręce.
Runęli ku sobie błyskawicznie i nieodwracalnie, niby dwa zderzające się pociągi, fatalnym trafem jadące po jednym torze. Dalej -- wiadomo: druzgot, słup dymu i płomieni, wszystko leci ku niebu i jeden tylko Bóg wie, kto zginie, a kto ocaleje z tych bachanalii ognia.
Borys Akunin Diamentowa karoca 2*, tłum. Jan Gondowicz, Świat Książki 2005
--
*) Tłumaczę, że nie sequel, choć w sumie z serii o Eraście Pietrowiczu Fandorinie, tylko autor dwa ostatnie tomiki z sobą powiązał (tytułem i Japonią) i podzielił (czasem, okładkami, krańcami (o)powieści).
czwartek, 29 października 2009
Ada albo Żar
-- Remouvez votre tyłek, ja będę prowadzić -- powiedział Van i lato 1884 dobiegło konca.
Vladimir Nabokov Ada albo Żar. Kronika rodzinna, tłum. Leszek Engelking, MUZA SA 2009
Vladimir Nabokov Ada albo Żar. Kronika rodzinna, tłum. Leszek Engelking, MUZA SA 2009
środa, 28 października 2009
Dowód człowieczeństwa
Strony intnernetowe na różne sposoby próbują zidentyfikować, czy się jest człowiekiem, czy nie. Na przykład uważają, że umiejętność czytania i pisania, albo dodawania dowodzi człowieczeństwa.
Dzisiaj zadziwiła mnie jedna z nich -- człowieczeństwa dowodziło się, wskazując Zatokę Hudsona. Strzeżcie się geograficzni ignoranci!
Dzisiaj zadziwiła mnie jedna z nich -- człowieczeństwa dowodziło się, wskazując Zatokę Hudsona. Strzeżcie się geograficzni ignoranci!
wtorek, 27 października 2009
Mielą? Nie mielą?
-- Po ile są młynki do kawy?
-- Takie które mielą?
-- Tak...
-- Takie które mielą są po 75 zł. A takie, które nie mielą po 54.
PS.
Pani odradziła mi młynek, skoro sam pijam niemal wyłącznie herbatę. "Niech goście przychodzą z własną kawą", arguemtnowała. No to zapraszam. Z kawą!
-- Takie które mielą?
-- Tak...
-- Takie które mielą są po 75 zł. A takie, które nie mielą po 54.
PS.
Pani odradziła mi młynek, skoro sam pijam niemal wyłącznie herbatę. "Niech goście przychodzą z własną kawą", arguemtnowała. No to zapraszam. Z kawą!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
